Witam,
miesiac temu mialem wypadek. Kobieta nie zatrzymala sie na STOPie, przez co w nia uderzylem (ja jechalem glowna). Moja narzeczona karetka odwiozla do szpitala, jak sie pozniej okazala z powodu skrecenia kregow szyjnych. Policja, ktora przyjechala na miejsce zdarzenia, orzekla wine kobiety. Uznali także, iz nie byla to kolizja, tylko wypadek. Zamiast mandatu, babce zabrali prawo jazdy (uznali, ze niezatrzymanie sie na stopie to zbyt powazne wykroczenie). Obecnie prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie.
Zglosilem sie do PZU (TU sprawcy) o wyplate odszkdowania. Przyjechal rzeczoznawca, dostalem wycene, nic tylko czekac na odszkodowanie.Tydzien temu przyszlo do mnie pismo z HDI (moj ubezpieczyciel), iz babka, zglosila sie do nich jako poszkodowana i ona chce odszkodowanie z mojego OC. To ja biegiem na komende po notatke i tam jest jak byk, ja jestem poszkodowany, ona sprawca, z ta notaka do HDI, mowie jaka jest sytuacja. Tam mi facet mowi, ze oni tlumaczyli babce, ze z jej opisu sytuacji jasno wynika, ze to jej wina, ale ona sie upierala, ze jakis doradca jej powiedzial, ze nalezy jej sie odszkodowanie z mojego OC, a ze HDI musi przyjac zgloszenie, no to przyjeli je i wyslali do mnie pismo. Odetchnalem z ulga, ze sprawa zakonczona. Dzisiaj otrzymalem z PZU pismo, iz sprawczyni nie poczuwa sie do winy, przez co oni nie znajduja podstaw do wyplaty odszkodowania. Dodali takze, iz tej sprawie prowadzone jest dochodzenie. Tyle, ze w tym dochodzeniu ja jestem tylko swiadkiem, natomiast moja narzeczona jest pokrzywdzona. Dlatego nie rozumiem, dlaczego m.in. z tego powodu nie chca wyplacic odszkodowania, skoro dochodzenie dotyczy szkody "na osobie" a nie na moim samochodzie? Co mam teraz zrobic, bo juz nie mam sil? Piszac odwolanie (watpie, zeby cos dalo) na jakie paragrafy sie powolac?
Z gory dziekuje za odpowiedzi.
Pozdrawiam
Michal