sprawa w sądzie a starostwo się broni
Założył kwiatuszek, 2 września 2011 · 338 wyświetleń
Szanse są zawsze. Dużo zależy od tego jaką dokumentację udało wam się zgromadzić (zdjęcia, opinie).
Pytanie jest jeszcze co do samych okoliczności, typu pogada i prędkość z jaką jechałaś, zawsze mogą się bronić "niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze". Aczkolwiek sprawa nie jest prosta bo jak piszesz znak postawili pare godzin po wypadku, trzeba by to jakoś udokumentować że go tam wcześniej nie było. Natomiast co do jakości wykonanej drogi musiałby się wypowiedzieć biegły, lecz gdyby droga została nawet źle wykonana to wtedy podmiotem odpowiedzialnym nie byłoby same starostwo lecz firma wykonująca drogę na ich zlecenie. Generalnie sprawa nie łatwa.
Pozdrawiam
kwiatuszek napisał(a):
Czy mam szanse na uzyskanie odszkodowania ?
Nie sposób odpowiedzieć dokładnie na to pytanie nie znając materiału dowodowego sprawy. Wiele zależy też od zgromadzonych dowodów w przedmiotowej sprawie. Jeśli Starostwo wynajęło profesionalną firmę do remontu drogi to zgodnie z art. 429 k.c. nie ponosi odpowiedzialności za szkodę. Wobec tego Starostwo powinno przypozwać ową firmę (art. 84 k.c.) , gdyż w razie przegrania procesu to na nią spada ostatecznie odpowiedzialność cywilnoprawna.
kwiatuszek napisał(a):
no muszę dodać jeszcze ze odcinek na którym przeprowadzano remont był długości 400 metrów i nie sposób było się domyśleć ze jadąc prostą drogą za kilka metrów czeka mnie niespodzianka taka jak grys.
Jest to okoliczność na Pani korzyść.