Jestem po wypadku motocyklowym, szkoda likwidowana z OC sprawcy.
Motocykl się "lekko" poturbował.
Ma 4 lata, przed wypadkiem był w idealnym stanie, bardzo zadbany, serwisowany w ASO, mam potwierdzenie tego w książeczce serwisowej. W mojej opinii krzywdzące jest zatem stosowanie uśrednionej wartości rynkowej z Info-Eksperta do wyceny szkody, bo mój motor jest mocno ponad średnią jeśli chodzi o jego stan.
Odpowiedź firmy ubezpieczeniowej:
Przy tym wieku pojazdu fakt jego serwisowania nie ma wpływu na podwyższenie wartości rynkowej a jego brak mógłby obniżyć wartość motocykla. Nie ma podstaw do przeliczenia wartości rynkowej pojazdu.
No i teraz moje pytanie: czy faktycznie już nie mam nic do gadania? Czy mam ich dalej męczyć np. o podstawę prawną takiego stanowiska?🙂
Pozdrawiam!