złamanie nogi na uszkodzonym miejskim chodniku

Założył hopsasa, 14 czerwca 2011 · 305 wyświetleń

hopsasa

Witam,

dwa tygodnie temu moja mama potknęła się na uszkodzonym chodniku i, jak się okazało, ma złamaną nogę, gips na prawie dwa miesiące (na razie, co będzie dalej, nie wiemy). Zastanawiam się, czy można zwrócić się o zadośćuczynienie do miasta, a konkretnie do komórki zarządzającej chodnikami miejskimi. Tym bardziej się zastanawiam, że w przypadku mojej mamy (ma grupę inwalidzką właśnie ze względu na narządy ruchu) rehabilitacja będzie nie tylko konieczna, ale i specyficzna.

Nie bardzo wiem, gdzie szukać i bardzo prosiłabym o podpowiedzi. Z góry dziękuję i pozdrawiam

barbara79
Może Pani mama ubiegać się o zadośćuczynienie, o zwrot kosztów leczenia oraz innych świadczeń wynikających z doznanych szkód.Pozdrawiam.
Mariusz

barbara79 napisał(a):

Może Pani mama ubiegać się o zadośćuczynienie, o zwrot kosztów leczenia oraz innych świadczeń wynikających z doznanych szkód.Pozdrawiam.

Nie do końca. Będzie mogła się dubiegać, jeżeli udowdni odpowiedzialność zarządcy za szkodę. A to w brew pozorom nie jest już takie łatwe. Jeżeli są zdjęcia uszkodzonej nawierzchni to proszę je wrzucić na serwer. Wtedy będzie można wysunąć możliwą hipotezę.. Pozdrawiam

hopsasa

Bardzo dziękuję za odpowiedź! Cieszę się, bo to potwierdza moje przypuszczenia. Mogę jeszcze dodać, że przez złamaną nogę, straciła refundowane przez NFZ zabiegi na swoje schorzenie, na które odczekała dość długo w kolejce. Czy wie Pani może, czy o zadośćuczynienie ubiegać się należy w instytucji miejskiej? Słyszałam też, że są wyspecjalizowane firmy, które zajmują się wszelkimi formalnościami za jakiś procent uzyskanej sumy.

Zupełnie jestem bezradna, bo pierwszy raz w życiu stoję wobec takiego wypadku; zazwyczaj "łamaliśmy się" w pracy lub szkole.. Dziękuję raz jeszcze

hopsasa

Centrum Polska napisał(a):

Nie do końca. Będzie mogła się dubiegać, jeżeli udowdni odpowiedzialność zarządcy za szkodę. A to w brew pozorom nie jest już takie łatwe. Jeżeli są zdjęcia uszkodzonej nawierzchni to proszę je wrzucić na serwer. Wtedy będzie można wysunąć możliwą hipotezę.. Pozdrawiam

Postaram się zrobić zdjęcia jeszcze dziś lub jutro. Bardzo dziękuję!

barbara79
Zgadzam się z poprzednikiem ,że tego typu sprawy nie są łatwymi .Proszę skontaktować się z firmą zajmującą się odszkodowaniami oni udzielą Pani więcej informacji.Pozdrawiam.
prawnik4

Tak jak napisano powyżej, aby zastanawiać się nad roszczeniami i ich zakresem trzeba ustalić, czy w ogóle jest odpowiedzialność i czy można ją ustalić.

W opisie brak szczegółów wypadku (gdzie, jak, o co itp.), czy byli świadkowie, czy wykonano zdjęcia miejsca zdarzenia, czy mamma została zabrana z miejsca wypadku przez pogotowie. Jeśli tego wszystkiego brak to będzie trudno.