Witam,
mialem taka sytuacje,
[jestem osoba fizyczna, jedynym wlascielem pojazdu, brak amortyzacji czesci, brak udzialu wlasnego w ubezpieczenie]
- gość wjechał w moje auto
- gość przyznal sie do winy
- naprawa bedzie z OC sprawcy
- auto oddane do ASO z opcja naprawy bezgotowkowej (ma rozliczac sie z ubezpieczycielem)
- ASO robi kosztorys, wysyla do firmy ubezpieczeniowej,
- ASO naprawia pojazd (nie czeka na akceptacje ubezpieczyciela)
- Firma ubezp. nie akceptuje kosztow naprawy, uzasadniaja ze mozna bylo wziac zamienniki (drzwi niewiadomego pochodzenia, tansze o polowe)
- poniewaz pojazd jest juz naprawiony ASO domaga sie ode mnie zwrotu róznicy kosztow (ponad 1000zł)
Pytanie:
czy ja jestem stroną w tej sprawie? Czy stronami są ASO i Ubezpieczyciel?
Na jakiej podstawie miałbym płacić za naprawę?
Nikt nie uprzedzał mnie wcześniej o jakichkolwiek kosztach z mojej strony?
Dodam że sysłałem do ubezpieczyciela żądanie akceptacji kosztów oryginalnych części.
Bardzo proszę o podpowiedź. Jestem załamany sytuacją...
Dzięki,
Jarek