Witam.
Mam następująca sprawę, wczoraj w nocy miałem niemiłe zdarzenie, na drodze wykonanej z polbruku ( dojazdowej do lokali przydroznych) która biegnie równolegle do remontowanego obecnie odcinka krajowej drogi, długość tej dojazdówki to około 1-2km została ona wykonana w celu uniknięcia bezpośredniego wyjazdu z parkingu koło lokalu na trasę krajową, zeby wyjechac z lokalu trzeba przejechac ta drogą do najbliższego skrzyżowania, najechałem na zupełnie nieoznakowany nasyp zjazdowy z drogi krajowej ( przebiegający przez tą drogę z polbruku, czyli na polbruku był najzwyczajniej nasypany piasek gdziesz na wysokość ok 0,5m), wyrzuciło samochod w powietrze po czym spadł na ziemie i wylądował na boku, samochód praktycznie skasowany całkowicie 😠 Z powodu tego że nasyp ten był nieoświetlony, ani w żaden sposób nie oznakowany, zarówno w miejscu nasypu, jak i przy wjeździe na ten odcinek chciałbym sie starac o odszkodowanie od zarządcy tego odcinka, niestety nie wiem do kogo to należy, i do kogo w tej sprawie się zwrócić? Policja nie była wzywana na miejsce zdarzenia ponieważ nikt nie ucierpiał w zdarzeniu, na całe szczęście zakończyło się tylko na bardzo poważnych uszkodzeniach samochodu. Mam 5 świadków. Od czego powinienem zacząć w takiej sytuacji? Czy jednak powinienem pójść na policje i zgłosić to zdarzenie czy zwrócić się do ubezpieczyciela? Może oddać sprawe w ręce firmy zajmującej się odszkodowaniami?
Jakie powinny być pierwsze kroki które powinienem wykonać i gdzie się udać?
Oraz czy mam jakiekolwiek szanse na jakieś odszkodowanie?