Witam.
Żona spowodowała stłuczkę, brało w niej udział 3 samochody (razem z żony). Zdecydowano, że nie będzie wzywana policja, wszystkie straty pokryje ubezpieczenie. 3 dni po tym zadzwonili do niej z komendy, że jedna z pań uczestniczących w stłuczce (w tej chwili chyba już wypadku) odniosła obrażenia i jest w szpitalu. Poinformowano nas, że podejrzewa się uszkodzenie szyjnego odcinka kręgosłupa (co ciekawe, pani ta po stłuczce po prostu poszła robić zakupy) i pani będzie leżeć w szpitalu ponad 7 dni. Czy ew. odszkodowanie dla tej pani pokrywane jest z OC? I co, jeśli ta pani np. spadła ze schodów i chce to podpiąć pod wypadek? Miałem sam kiedyś uszkodzony kręgosłup w tym miejscu i wiem, że to cholernie boli, od razu, a nie "wieczorem", czyli paręnaście godzin po zdarzeniu (ok godz 9 rano).