17 kwietnia zwichnęłam staw skokowy w kostce.Na samym początku lipca dostałam papier od lekarza ,że zakończyłam leczenie.Dziś udałam się do PZU (dodam ze się uczę i jest to ubezpieczenie ze szkoły) z rozpoznaniem ze szpitala w dniu zgłoszenia wypadku oraz z papierem o zakończeniu leczenia.Pani w PZU powiedziala ze do miesiąca czasu dostane pięniądze a nawet wsześniej przyjdą pocztą. Powiedziała również ,że nie będzie komisji lekarskiej.
Chciałam się dowiedzieć jak to możliwe i jak mniej więcej wygląda(jaka kwota) takie odszkodowanie skoro nie mam żadnego kontaktu z komisją orzekającą.
Więc jak oni to naliczają ?