Witam,
we środę 29.07.2009 w Krakowie uległam wypadkowi: wsiadając do samochodu na parkingu przed sklepem poślizgnęłam się i upadłam.
Sklep i parking przed nim są na terenie właściciela sklepu, gdzie robiłam zakupy. Parking jest wysypany grubą warstwą niezespolonych /nieutwardzonych/ kamieni otoczaków, to powoduje, że powierzchnia jest grząska, ruchoma, niebezpieczna, usuwa się podczas chodzenia.
W wyniku tego wypadku odniosłam skomplikowane skręcenie nogi. Aktualnie mam założony gips i 3 tygodniowe zwolnienie z pracy.
Nie mam świadków. Zrobiłam jedynie zdjęcia tej nawierzchni i mam paragon z zakupów w sklepie. Mam dokumentację medyczną.
Policja i Straż Miejska nie chciały przyjąć zawiadomienia, jako że zdarzenie miało miejsce na terenie prywatnym i poradzono mi dochodzić roszczeń od właściciela.
Pogotowia nie wzywałam, ale bezpośrednio po wypadku zgłosiłam się na klinikę chirurgiczną, gdzie wykonano prześwietlenie i gipsowanie.
Jestem na emeryturze, prowadzę działalność gospodarczą i wskutek tego zdarzenia nie jestem w stanie wykonywać swojej pracy.
Proszę o radę, co mam zrobić, aby uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie od właściciela nieruchomości. Uraz wydaje się poważny i nie wiadomo, jak długo potrwa leczenie.