Moja sprawa wygląda tak ...
Po zakonczeniu dyskoteki ... Stojac na parkingu ... wycofujac pojazd osobowy Pani , przy wycofywaniu z parkingu nie zwrucila na mnie uwagi na Mnie i wyjezdzajac z miejsca parkingowego cofajac do tyłu potracila mnie ... Uraz prawej nogi .... Myslalem ze to jest tylko skrecenie .. wiec nie wzywalismy zadej policji (bo nie było takiej potrzeby )
W szpitalu sie okazło ze mam miec zabieg operacyjny. Moje doznae urazy : Złamanie kostki bocznej podudzia z podwichnieciem w stawie skowoym górnym , uszkodzenia wiezadla trojgranistego stepu II stopnia wg Palmera , Wykrecenie stawu kolanowego prawego , Krwiak pourazowy stawu kolanowego .
Zabiegi:
zespolenie zlamania kostki bocznej plytka neutralizujaca i srubami . dodoatkowa stabilizacja wiezozrostu piszczelowo-strzalkowego 1 sruba AO , Punkcjia stwau kolanowego .....
Wiec policji nie bylo ale mam tak : Oswiadczenie sprawy wypadku ze ona byla winna ... i 3 swiadkow ktorzy poswiadczaja ze ta pani mnie potracila ....
wiec wiem od lekarza ... ze mnie czeka okolo roku L4
I tak bylem pod wplywem alkocholu , Czy dostane z OC sprawy wypadku .. jesli tak to o ile moge sie starac..?
Po drugie mam swoje ubiezpiecznie .. PZU p plus (podobnie wykluczaja tam alkochol ) ale w koncu alkochol nie byl sprawca wypadku bo ja stalem w miejscu i do mnie auto wyjechalo ... Pomozcie co mam RObic !!!!