Witam ponad miesiąc temu miałem wypadek motocyklowy w którym sprawca wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.
W szpitalu spędziłem miesiąc z czego połowe na intensywnej terapi gdzie mialem 2 operacje.
Teraz będę w łóżku leżał jeszcze 3 miesiące z gipsem i drutami w ręce i kołnierzem na szyji oraz w tym czasie musze ćwiczyć uszkodzone kolano. Po tym czasie będę mógł chodzić o kulach oraz będę miał rehabilitację
Doznałem wielu licznych obrażeń m.in.:
złamanie otwarte kości udowej w 3 miejscach
Poważne uszkodzenie kolana.
Liczne rany szarpane
Pęknięcie kręgu kręgosłupa
Odprysk czaszki w części potylicznej
złamanie z przemieszczeniem oraz odpryskami ręki
w tej chwili mam bardzo silne bóle w nodze,kręgosłupie,szczęce, obydwu rękach, z tyłu głowy oraz stopie.
Do tej pory na same leki,kołnierz,zastrzyki zostało wydane około 1000zł
Do tego wszystkiego po wypadku mam gorszy słuch oraz dużo gorszy wzrok.
Motocykl kupiłem 3 tyg przed zdarzeniem który był po lekkim wypadku za 2000zł. Aby go wyremontować wydałem na części oraz sportowe wydatki (same dodatki około 3 tysięcy) około 7500zł. Teraz motocykl wg. mnie i moich kolegów nie nadaje sie do naprawy ponieważ koledzy oglądali go na parkingu policyjnym i uszkodzeń i braków jest pełno i koszt naprawy na pewno przekroczyłby wartość rynkową.
Do tego przy wypadku zniszczył mi się kask,spodnie ,buty,plecak, kurtka,bluza i podkoszulka.
Jak mam się przygotowywać do walki z ubezpieczycielem. Oraz jakie dokumenty zbierać aby zarządać zadośćuczynienia od sprawcy.