123xxx Opublikowano 9 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2009 Witam!Wcześniej w postach opisywałem mój wypadek w pracy i prosiłem o porady odnośnie TU.Teraz sprawa dotyczy właściciela samochodu, którym jechał jego pracownik (pod wpływem). Po uprawomocnieniu się wyroku odezwał się do mnie właściciel samochodu i zaproponował abyśmy się dogadali i abym nie zakładał sprawy cywilnej jemu jako pracodawcy, który pozwolił wyjechać pracownikowi po alkoholu (właściwie gośc pracował u niego na czarno). Powiedziałem, że z jego OC będę wszystko załatwiał. On na to, że OC to OC a swoją drogą chce to załatwić polubownie. Moje pytanie brzmi: czy powinienem się z nim dogadać? osobiście wolałbym załatwić to z TU bo nie wiem co w przyszłości będzie, jakie będą skutki wypadku i co mi życie z tego przyniesie.Na początku myślałem o sprawie cywilnej, ale jak poczytałem posty na forum to dałem sobie spokój i będę opierał się na OC, ale gość się upiera, że chce to dodatkowo załagodzić. Liczę na odpowiedź "bochenka" jako policjanta, co Ty na to? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nikopali Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2009 z oc to na pewno nie odpuszczaj,on się boi sprawy cywilnej....d[brze przemyśl to każdy jest człowiekiem ale fakt dopuszczenie pod wpływem do prowadzenia to już przegięcie!!!!mogło to gorzej się skończyć....tylko szkoda tego chodzenia po sądach zobacz co ci zaproponuje Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2009 hmmm, bylego policjanta gwoli scislosci:))))I szczerze mowiac, to policjanci tak naprawde o prawie cywilnym nie maja za duzego pojecia - nie ich dzialka - oni zajmuja sie prawem karnym:))) A co do porady, to jak pisze nikopali, wszelkie roszczenia z OC korzystaj i nie odpuszczaj. To ze ubezpieczalni bedzie przyslugiwal regres niewiele zmieni w podejsciu do kwoty wyplaconego odszkodowania, bo nie maja zadnej gwarancji, ze sprawca im odda. W kazdym razie OC to podstawa.A co do sprawy cywilnej - szczerze? W Twoim przypadku nie za bardzo wiem co zmieni w sprawie Twoich roszczen z OC:)))Radze jednak zalatwiac to sądownie jak juz. Z doswiadczenia wiem ze sprawa jest niezbedna, widzialem wiele prob "dogadania sie", ktore potem byly przeklinane. Niestety zdanie mozna zmienic zawsze, wyrok zostanie wyrokiem.Wiem, ze kazdemu moze byc zal drugiego czlowieka, ale jak sam piszesz nie wiadomo co bedzie potem. W Twoim przypadku to naprawde moze niewiele zmienic, ale skoro ten pan jest takim solidnym pracodawcą, to moze solidna kontrola tylko na zdrowie wyjdzie zatrudnionym w jego firmie:))))) A skoro mogl dopuscic do jazdy po pijaku, to tym bardziej uwazam, ze nalezy go przeciagnac w sadzie:))) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gruz Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2009 na nic takiego nie idź!! Co mu zmieni, że się dogadacie - odszkodowanie za samochód i odszkodowanie za szkody osobowe z kieszeni Ci nie wypłaci! a regres to i tak beknie kierowca.Będzie sprawa sądowa, a jak prokurator będzie czepliwy to i te jego psełdo firemkę zamkną!Potem będziesz szukał gościa - a TU to TU - nie wyprowadzi się. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nikopali Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2009 mądrze bochenek piszę moim zdaniem nauczka dobrze mu zrobi a jak ty przymkniesz oko to pomyśli,że i następnym razem się upiecze-co to za pracodawca co na takie rzeczy pozwala ja po przemyśleniu nie darowała bym i ten kierowca na drugi raz po spożyciu zastanowi się czy jechać-dla mnie powinien mieć prawko odebrane!!!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
123xxx Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Dzięki za odpowiedzi!Właściwie sprawa wygląda tak z OC na pewno sciągnę to co będzie mi się należało, a gość chce dodatkowo coś mi dorzucić i właśnie nie wiem co jest grane. W sądzie mieszał, że ten pracownik wyjechał bez pozwolenia, że on mu zabronił, że dokumenty samochodu cały czas miał przy sobie, ten pijany miał mu tylko naprawić samochód itd. mimo że świadkowie zeznawali inaczej.Nagle gość chce mi płacić dodatkowo mimo,że powiedziałem że i tak ściągnę z jego OC. Zastanawiam się czy potem nie posądzi mnie o wyłudzenie, bo on dziwnie się zachowuje ale upiera się, że załatwimy to polubownie bez Sądów, a z OC mam załatwiać swoją drogą.Dlatego "bochenek" chciałem abyś powiedział jak to z Twojego punktu widzenia wygląda, niby OK gość płaci, to co tam powinienem brać, ale... jak mu coś odbije i rzeczywiście posądzi mnie o wyłudzenie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nikopali Opublikowano 11 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2009 to jest granę,ze tego co się dopuścił skutki dla niego mogą być ogromne-ale chyba zasłużenie!jeżeli ten gość jest dziwny to nie ryzykuj może być dobrym kombinatorem wiem,że to dodatkowy grosz ale chyba nie warto pakować się w jakieś łapówki!!??? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 11 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2009 no wiec tak - sobie troche pomyslalem na ten temat:)Jak pisalem prawo cywilne niekoniecznie jest moim "pewniakiem", wiec jeslibytm sie gdzies mijal z prawda, to bede wdzieczny za korekte:) Co do Twoich roszczen z polisy OC, to nie ma zadnych watpliwosci, ze sa zasadne i to czy zalozysz szefowi sprawe na nic nie wplynie. Wiec o to sie przynajmniej nie musisz martwic. To, ze kierujacy bedzie mial sprawe karna tez jest pewne i na to nie wplyniesz:) Co do tej kasy ktora proponuje, to nigdy nic nie bierz od niego. Jesli nie chcesz sie ciagac po sadach z ta sprawa cywilna, to po prostu nie zglaszaj nic, ale nie bierz zadnej kasy. Najlepiej wez od niego oswiadczenie, ze nie wzieles od niego zadnych pieniedzy za to. Moze glupio brzmi, ale masz przynajmniej kryty tylek.Jesli wezmiesz kase, to jak gosciu bedzie sprytny, to zaraz jego prawnik cos na Ciebie znajdzie:) Nie wiem jak to sie do konca przeklada na prawo cywilne, ale w prawie karnym istnieje cos takiego jak "spoleczny obowiazek powiadomienia o przestepstwie" - tak wiec biorac kase latwo bys sie mogl dac podpuscic pod ten artykul kodeksu karnego - wzieles kase za niedopelnienie tego obowiazku. To jest spoleczny obowiazek, a nie prawny, nie ma za to zadnych konsekwencji, ale juz wygladaloby to na pazernosc na kase i latwo wtopic. Sprytny adwokat na pewno to by wykorzystal jak cos:)))Jesliby nawet nie wykorzystl tego, to zaraz by mogl sie znalezc donosik do urzedu skarbowego - otrzymales kase a watpie, abys sie z niej rozliczyl. A jakbys wpadl na to aby sie rozliczyc, to jak to zrobisz - z jakiego tytulu bys to rozliczal w skarbowce ten przychód? (lub dochód - nigdy tego nie odróżniałem:P))To są takie moje gdybania na szybko, ale sam widzisz, ze myslacy prawnik poglowkuje i znajdzie sporo haczyków na Ciebie:) Podsumowujac - nie musisz tego zglaszac i zakladac temu "pracodawcy" sprawy, nic Ci za to nie grozi, ale bron boze nie bierz za to kasy. A ja uwazam, ze nie zaszkodzi zrobic jednak malego doniesienia na niego - obewie chociazby za zatrrudnianie na czarno:) I jeszcze raz powtorze - cokolwiek by sie nie dzialo wyrok pozostanie wyrokiem, a zdanie zawsze gosc moze zmienic. Jesli wymyslilem tutaj lekkie glupoty, to jak pisalem prosze o sprostowanie - ale mysle, ze nawet takie przyklady moga dac do myslenia, co mozna potem wymyslec:) tak wiec po mojemu zakladaj sprawe i tyle, a jak tego nie chcesz, to nie bierz zadnej kasy za to. A mysle, ze salomonowym wyjsciem bedzie jak dasz sie jeszcze raz przesluchac jako swiadek przez policje i powiesz o tej propozycji. Tam ladnie zeznasz, ze absolutnie zadnej kasy nie wzieles i albo ze rezygnujesz ze sprawy cywilnej, albo bedziesz ją zakładal. Bedziesz mial tylek kryty - bedziesz mial na protokole, ze zwrociles uwage na jego propozycje:)A jak policjant bedzie sensowny, to sam cos z tym zrobi - chociazby so inspekcji pracy zglosi fakt zatrdniania na czarno:) Tak wiec takie rpzesluchanie jako swiadek mysle, ze jest dobrym pomyslem:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
123xxx Opublikowano 11 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2009 Dzięki za ukierunkowanie. Tak zrobię.Pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bazyli Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Panowie, trochę pomyślcie i już będziecie wiedzieć o co chodzi. A chodzi mianowicie o to że po pierwsze. Wzięcie kasy od gościa spowoduje to że TU umyje ręce. Dwa, wszelkie dogadywanie się i ugody potwierdza się u notariusza. Wtedy mają podobną "moc" jak wyrok sądu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nikopali Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Sierpnia 2009 bazyli chyba czytasz wyrywkowo!!!-oc i tak będzie mieć wypłacone chodzi o pracodawcy który dopuścil by jego pracownik jechał pod wpływem alkoholu i chce wypłacić dodatkowo!!!!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Sierpnia 2009 widze, ze nikopali zdazyla juz skorygowac Bazylego:)mam nadzieje, ze juz jakis pomysl masz co z tym zrobic, bo ja swoje pomysly i propozycje juz wyczerpalem na chwile obecna:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nikopali Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Sierpnia 2009 zaczyna mnie drażnić już to,że znajdują się osoby które czytają kawałek wypowiedzi i się wychylają;)zamiast doradzić to widzę,ze piszą na tematy o których nie mają pojęcia i robią zamęt!!!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
123xxx Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Witam!Nikopali nie denerwuj się tak.Dziękuję Wszystkim jeszcze raz za rady, byłem u lekarza, po ponad 10 miesiącach zakończył mi leczenie i wpisał w kartę "trwałe kalectwo", powiedział, że i tak miałem szczęście w nieszczęściu-bo żyję.Co do tematu powyższego, to macie rację nie warto ugadywać się z niepewnymi ludźmi, i tak z OC będę się starał o odszkodowanie.Pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bazyli Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 nikopali wrote: bazyli chyba czytasz wyrywkowo!!!-oc i tak będzie mieć wypłacone chodzi o pracodawcy który dopuścil by jego pracownik jechał pod wpływem alkoholu i chce wypłacić dodatkowo!!!!! Przeczytałem całość....dlatego dobrze że autor postu dobrze zrozumiał mój przekaz w przeciwieństwie do Ciebie... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się
Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu
Zaloguj się