Miałem stłuczkę. Doszło do niej podczas manewru wyprzedzania. Wyprzedzałem wolno jadący samochód i gdy już byłem na lewym pasie i prawie kończyłem wyprzedzanie tamten kierowca w ostatnim momencie włączył kierunkowskaz i skręcił w lewo zajeżdżając mi drogę. Było zbyt późno abym hamował i uderzyłem w lewy przód tamtego samochodu, po czym wypadłem z drogi. Uszkodzone były błotniki przednie naszych samochodów. Policja po przyjeździe na miejsce zdarzenia najpierw stwierdziła że obydwoje jesteśmy winni zdarzenia, jednak po oględzinach uszkodzeń samochodów przypisała winę tamtemu kierowcy. Został wypisany mandat który tamten kierowca przyjął. Niestety po chwili policjant gdzieś zadzwonił i oznajmił mi że to ja jestem winny tego zdarzenia. Tłumaczył to zmianą przepisów która polegała na zniesieniu obowiązku sprawdzenia w lusterku czy nie nadjeżdża inny pojazd z tyłu gdy skręca się do prywatnej posesji. Nie zgodziłem się na przyjęcie mandatu przez co został skierowany wniosek do Sądu Grodzkiego.
1. Proszę mi powiedzieć czy rzeczywiście istnieje taki przepis i czy wina jest po mojej stronie (przypominam że kierowca włączył kierunkowskaz gdy już go wyprzedzałem a zderzyliśmy się przodami samochodów).
2. Czy mogę zgłosić się do ubezpieczyciela tamtego kierowcy aby zrobił oględziny pomimo iż ma być sprawa.
3. Samochód jest mi pilnie potrzebny do pracy więc chciałbym go remontować. Czy jest to możliwe czy trzeba poczekać na wyrok sądu?