Cofałem samochodem i nie zauważyłem styłu stojącego samochodu. Samochód którym jechałem nie należał do mnie tylko do mojego znajomego, w tamtym samochodzie została wgnieciona maska w tym co jechałem nic sie nie stało, została wezwana policja dostałem mandat i policja spisała sobie to co chciała, poszkodowana spisała sobie numer polisy ubezpiczeniowej samochodu którym jechałem i moje prawojazdy... po kilku dnia przyszło do domu z firmy ubezpiczeniowej że mam zrobić ksero polisy tego samochodu, moje prawojazdy i coś tam jeszcze no i nawet było napisane `że mam 7 dni .
Mam pytanie co sie stanie jak tego im nie wyśle ? czy za jakiś czas sobie poradzą sami czy dalej będą mi zawracać głowe ?
Może mi ktoś napisać co najlepiej zrobić ?