witam
Moj ojciec mial rozlegly zawal w pracy, doznal takze pekniecia czaszki i udaru mozgua w wyniku czego wprowadzono go w spiaczke farmakologiczna. Nadmienie ze jest maszynista i przechodzi bardzo rygorystyczne badania a do tego jest honorowym dawca krwi.Nigdy nie uskarzal sie na bole w okolic serca lekarze tez wczesniej niczego nie wykryli.Bhp-owcy pomimo zakazu lekarskiego przyszli ojca przesluchac do sporzadzenia protokolu powypadkowego.(Ojciec zle zareagowal na mozliwosc ich odwiedzin i przesluchania udzielil jednak informacji).Na moje zapytanie dlaczego przesluchali pacjenta bez konsultacji z lekarzem odpowiedzieli ze nie wiedzieli ze nia moga . Po interwencji protokol zostal anulowany. Po wypisie ze szpitala ojca ponownie przesluchano i sporzadzono protokol. Po uplywie miesiaca dostalismy tel ze akta sprawy zostaly odeslane do medycyny pracy.
4,05,02011pan z bhp przyjechal z protokolem i zapoznal z nim ojca. Nie uznano tego jako wypadek w pracy.Protokol zawiera mase zalacznikow,Ojciec mowi ze widzial tylko zdjecia z zalacznikow z reszta nie zostal zapoznany.Po tel do pana z bhp ktory bardzo dosadnie oswiadczyl ze ze wszystkim ojca zapoznal i ze nie ma obowiazku zostawienia nam zalacznikow poprosilam o ksero wszystkich dokumentow.Przed wypadkiem w nocy do ojca wydzwaniali z pracy ze ma przyjsc wczesniej zalatwic auto i przyjechac , ojciec odmowil-nie byla to pierwsza sytuacja kiedy wydzwaniano w nocy w dzien zeby wczesniej przyjechal.Dyspozytor wykonal ok 2-3 tel w tej sprawie w nocy do ojca >ojciec pojechal planowo do pracy.Czy mozemy odwolac sie do sadu pracy o uznanie tego za wypadek w pracy a jako przyczyne zew podac tel z ponagleniemai wczesniejszego przyjazdui stres z tym zwiazny?
dziekuje za odpowiedzi