Wycena obrażeń - wypadek komunikacyjny

Założył studentka, 19 sierpnia 2009 · 324 wyświetlenia

studentka

Witam, mam problem, otóż byłam poszkodowana w wypadku samochodowym (bylam

pasażerką) w wyniku którego doznałam następujących obrażeń:złamanie trzonu

ramienia lewego z pourazowym uszkodzeniem nerwu promieniowego(operacyjne

składanie, a następnie reoperacja na skutek upadku w szpitalu), otwarte

zlamanie paliczka podstawnego palca IV dloni prawej, rana tłuczona wargi

górnej, uda lewego i grzbietu dłoni prawej. Właściciel samochodu posiadał

ubezpieczenie OC w Warcie, która chce abym podała kwotę na jaką wyceniam moją

szkodę i tu pojawia się problem, bo kompletnie nie wiem ile pieniędzy mogę

chcieć za takie obrażenia? Słyszałam,że z OC mogę starać się też o takie rzeczy

jak np.odzyskanie kosztów naprawy obrączki, która była przecięta w szpitalu,

utrata zarobków, szkody psychiczne. Zaznaczam, że przez miesiąc nie miałam

sprawnej ani jednej ręki (na lewej opatrunek gipsowy Dessoulta, na prawej szyna

gipsowa), a do teraz (dwa miesiące po wypadku) mam niesprawny palec prawej ręki

i całą lewą rękę(zanik mięśni,nerw się nie odbudował),także wykonywanie

niektórych codziennych czynności jest mocno utrudnione.Przeżycia powypadkowe

były w zasadzie niczym w porównaniu z tym jak teraz trzeba się borykać z

codziennością(utrata pracy, zależność od innych) no i jak to teraz wycenić? Czy

wogóle ubezpieczyciel będzie takie rzeczy brał pod uwagę? No i jakiej kwoty się

domagać?

Agnieszka
Owszem,możesz się starać o to co piszesz,ale musisz mieć na wszystko papier.Nikt ci nie powie ile masz zarządać od TU.Ale sądzę ,że z takimi obrażeniami nie mało.
nikopali
nawet chyba renta ci się należy!Oczywiście ,że te rzeczy które wymieniłaś będzie brał pod uwagę!!!!idż do jakiegoś prawnika po poradę-kosztuje ok 70zl niech oglądnie tą dokumentację lekarską i ci doradzi o ile masz się starać .Na moje oko to będzie bardzo duża kwota więc decyzji nie podejmuj sama...
studentka
Dziękuję za odpowiedzi, chyba rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem będzie udanie się do prawnika, nikopali renta to raczej nie, bo nie pracuje tylko studiuję dziennie.
piotrus33
wszystko zalerzy od tego jak umotywujesz... co do pojedyńczej porady u prawnika, na bank skończy się to kilkoma wizytami