Witam, mam problem, otóż byłam poszkodowana w wypadku samochodowym (bylam
pasażerką) w wyniku którego doznałam następujących obrażeń:złamanie trzonu
ramienia lewego z pourazowym uszkodzeniem nerwu promieniowego(operacyjne
składanie, a następnie reoperacja na skutek upadku w szpitalu), otwarte
zlamanie paliczka podstawnego palca IV dloni prawej, rana tłuczona wargi
górnej, uda lewego i grzbietu dłoni prawej. Właściciel samochodu posiadał
ubezpieczenie OC w Warcie, która chce abym podała kwotę na jaką wyceniam moją
szkodę i tu pojawia się problem, bo kompletnie nie wiem ile pieniędzy mogę
chcieć za takie obrażenia? Słyszałam,że z OC mogę starać się też o takie rzeczy
jak np.odzyskanie kosztów naprawy obrączki, która była przecięta w szpitalu,
utrata zarobków, szkody psychiczne. Zaznaczam, że przez miesiąc nie miałam
sprawnej ani jednej ręki (na lewej opatrunek gipsowy Dessoulta, na prawej szyna
gipsowa), a do teraz (dwa miesiące po wypadku) mam niesprawny palec prawej ręki
i całą lewą rękę(zanik mięśni,nerw się nie odbudował),także wykonywanie
niektórych codziennych czynności jest mocno utrudnione.Przeżycia powypadkowe
były w zasadzie niczym w porównaniu z tym jak teraz trzeba się borykać z
codziennością(utrata pracy, zależność od innych) no i jak to teraz wycenić? Czy
wogóle ubezpieczyciel będzie takie rzeczy brał pod uwagę? No i jakiej kwoty się
domagać?