Witam,
jakiś czas temu poślizgnęłam się na mokrej podłodze w pracy i upadłam. W ambulatorium chirurgicznym stwierdzono stłuczenie grzbietu okolicy lędźwiowej, zapisano oczywiście, że był to wypadek w pracy, następnego dnia z powodu niemożliwości umówienia się na ten dzień do ortopedy zgłosiłam się do internisty celem uzyskania zwolnienia chorobowego. Dostałam zwolnienie do końca tygodnia, jednak na następny dzień poszłam do ortopedy w celu sprawdzenia czy na zdjęciach rtg wszystko w porządku, Pani Doktor stwierdziła stłuczenie kości ogonowej i kazała mi przyjść w przyszłym tygodniu po następne zwolnienie. Jednak nie było wolnych terminów na poniedziałek i wtorek, więc umówiłam się na środę. Wtedy też otrzymałam zwolnienie, na następne dni. W sumie okres zwolnienia obejmuje ok 30 dni. Czy ma to jakieś znaczenie?
Czy mogę liczyć na wypłatę 100% wynagrodzenia i ewentualnego odszkodowania jeśli nie została zachowana ciągłość zwolnienia.
Jutro jestem umówiona na spisanie protokołu powypadkowego, więc proszę o szybką odpowiedź.
Z góry dziękuję