W dniu 17.07.br. miałem kolizję w wyniku której został poważnie uszkodzony mój samochód, który jako nowy nabyłem w autoryzowanym salonie 17 dni wcześniej. Jestem poszkodowanym, sprawca wypadu został ukarany mandatem, szkoda jest likwidowana z jego OC. PZU jako likwidator szkody wystawił pozostałości pojazdu po wypadku na aukcję i został znaleziony ich potencjalny nabywca. Nie mniej jednak ogólna kwota odszkodowania i kwota za sprzedaz pojazdu jest o 3 tys. zł niższa niż na fakturach za jego zakup (uwzględniają dodatkowe malowanie listew na kolor nadwozia, które wykonano przed odbiorem samochodu z salonu). Napisałem odwołanie, jedenak PZU nie uwzględnił moich argumentów w zakresie wyceny pojazdu, który uzytkowałem jedynie 2 tygodnie. Czy w związku z tym mam odebrać proponowane mi przez PZU pieniądze i dalej walczyć o dodatkowe roszczenie w kwocie 3 tys. zł (wartość pojazdu wyceniono z cennika Eurotax), czy próbować dochodzić całości odszkodowania na drodze sądownej (słyszałem, że szkody pojadów które mają do pół roku wypłacane są w całości).
PZU wycena wartości pojazdu przed wypadkiem
Założył pawel68, 27 sierpnia 2009 · 287 wyświetleń
Moja propozycja jest taka: weż oferowane przez PZU pieniądze (część bezsporna) i walcz o resztę, nawet w sądzie. Walka przed sądem o całość kwoty naraża ciebie na niebotyczne koszty związane z wpisem sądowym (5%) i kosztami zastępstwa procesowego (liczone od wartości sporu). A jeśli twój prawnik się pomyli, zapomni o rozprawie itp. i przegrasz w pierwszej instancji to będziesz długo czekać na pieniądze (to jest czarny scenariusz).
Najlepsze są proste rozwiązania; bierzesz kwotę bezsporną, a o resztę walczysz. Jeżeli masz fakturę zakupu, to przedstaw ją w Towarzystwie, jest to dokument wiarygodny i nie do podważenia.
Nie bronie PZU, ale jeśli by odwrócić pytanie. Za jaką kwotę poniżej ceny salonowej bylibyście skłonni kupić auto użytkowane 14 dni? Chodzi mi o wymiar procentowy. Według mnie nie wiele wskórasz w sądzie. Ubezpieczyciel wypłaca z OC sprawcy, według wartości pojazdu UŻYWANEGO a nie NOWEGO. Nie napisałeś jaka jest różnica miedzy zakupem a propozycja wypłaty.
Byłbym skłonny zdania co kolega powyżej. Trzeba pamiętać, że samochód, który wyjedzie z salonu już jest stratny na wartości....