Dzień dobry,
Proszę o pomoc. Mój mąż miał wypadek - nie ze swojej winy. Od tamtej pory próbujemy uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela sprawcy wypadku. Kwota którą nam zaproponowano jest kpiną. Przedwczoraj uzyskaliśmy pisemna "wycenę", a dziś na moim koncie pojawiły się te żenujące środki wypłacone przez ubezpieczyciela sprawcy!
co robić w tej sytuacji? Nie wyraziliśmy aprobaty na tę kwotę ! piszemy od wczoraj odwołanie, a dziś przelano "odszkodowanie".
Proszę o pomoc.
z góry dziękuję.