Sytuacja w moim przpadku wyglada tak:
12.07.2009 miałem kolizje,sprawca(2,8promila)wjechal mi w bok,jechalem oplem vectra 2005r.Szkode likwidowalem z OC sprawcy ktory byl ubezpieczony w Compensie.Szkoda zostala zgloszona 13.07.2009,ogledziny zostaly wykonane 15.07.2009 a kosztorys dostalem 21.07.2009(nadmienie ze sam zadzwonilem zeby przyspieszyc otrzymanie kosztorysu)Ocena techniczna i kosztorys zostal sporzony na szybkiego i byl bardzo zanizony.
Ubezpieczalnia wycenila mi szkode na 10500.Nie zgodzilem sie z tym i napisalem odwolanie.Powolalem rzeczoznawce z PZM i ASO Opel Olsztyn.Obydwie moje wyceny opiewaly na sume 24000.Compensa po otrzymaniu kosztorysów napraw twierdzila nadal ze za 10500 jestem wstanie naprawic samochod,twierdzili ze przedstawione przeze mnie wyceny nie sa dla nich zadnymi dokumentami:)W czasie wizyty w siedzibie firmy w warszawie uslyszalem ze moga mi wyplacic tylko ich proponowana kwote,a jesli sie nie zgadzam to moge naprawic samochod w warsztacie i pokryja koszty faktur.Wiec po otrzymaniu od nich ostatecznej odpowiedzi na pismie postanowilem oddac samochod do ASO Opel w Olsztynie.Tam usłyszalem ze moge rozliczyc sie bezgotowkowo pod warunkiem ze Compensa zaakceptuje kosztorys naprawy przygotowany przez ASO,w innym wypadku nie podmuja naprawy na zasadzie cesji tylko jedynie za gotowke,a pozniej ja moge sie domagac zwrotu za faktury od Compensy.Tylko kto ma wolne jakies 24 tys na naprawe:)Zaraz po wyjsciu z ASO zadzwonilem do Compensy z zapytaniem czy napewno pokryja cala fakture,odpowiedz ktora uslyszalem nie zadowolila mnie gdyz pani powiedziala mi ze samochod moge naprawic a po naprawie przyjedzie rzeczoznawca i oceni czy samochod zostal naprawiony wg.technologii producenta pozniej oni zweryfikuja faktore i wyplaca pieniadze.Tylko smieszne jest to ze ASO zgodzi mi sie naprawiac samochod pod warunkiem ze Compensa zaakceptuje ich kosztorys.Dotej pory cala procedura trwa juz 51 dni i mysle ze jeszce dlugo to potrwa.Dużo moge jeszcze pisac o calych rozmowach i anegdotkach ktore uslyszalem od pracownikow Compensy.Chyba wolalbym byc sprawca tej szkody,potraciliby mi 10% znizek i bylby spokoj.A tak trzeba tylko marnowac czas,nerwy i pieniadze po to zeby odzyskac to co mi sie prawnie nalezy.
Jesli ktos mialby jakies cenne uwagi to chetnie przeczytam,bo powoli zaczynam tracic cierpliwosc na ta bande-moim zdaniem sa to zlodzieje i kretacze ktorzy korzystaja na ludziach jak tylko moga.SZKODA GADAC!!!