Proszę o pomoc,mam problem z ubezpieczycielem,miałam kolizję drogową nie z mojej winy, (OC sprawcy) rzeczoznawca oszacował szkodę całkowitą.Ja dowiadywałam się w warsztacie samochodowym o ewentualny koszt naprawy i wynosi on ok.2500zł(części używane).Wartośc rynkowa mojego pojazdu waha się od 4000 do 6500 (Alfa Romeo 155 T spark 1,7 z 1996r.). Jestem wzburzony i czuję się oszukany przez ubezpieczyciela, ponieważ 25.08.2009r dowiedziałam się,że dokonano wyliczenia mojej szkody i miałam otrzymac kwotę bezsporną 2900zł. odszkodowania, następnie 28.08.2009r. ponownie zadzwoniłam do ubezpieczyciela i poinformowana zostałam, że kwota odszkodowania uległa zmianie i obecnie wynosi 1450zł.
-Wartośc pojazdu w stanie nieuszkodzonym została oszacowana w systemie INFO-EXPERT na ok.2000 zł.
-wartośc pojazdu po kolizji na ok.550 zł.(wartośc ta może ulec zmianie po otrzymaniu korzystnej oferty od firm zajmujących się skupem pojazdów powypadkowych).
Samochód kupiłam 6 czerwca 2009r.,podatek od wzbogacenia zapłaciłam od kwoty 4000 zł, ale przecież to nie ma znaczenia bo dla ubezpieczyciela ważna jest wartośc rynkowa a średniorynkowa cena takiego pojazdu wynosi 5362zł.(dane te mam z Urzędu Skarbowego,giełdy samochodowej, aukcjach allegro, programu komputerowego). Nadmienic chcę, że samochód mam w bardzo dobrym stanie jest zadbany i nie posiadał żadnych rys i wgnieceń.Prosze o odpowiedz