Prosze o porade Pracuje w zakładzie produkcyjnym w dn.28.08.2009 zemdlałam i chwilowo utraciłam przytomnosc w toalecie na terenie zakładu pracy. Zaznaczam ze w zakładzie jest duszno i goraco nie ma czym oddychac i pracownikom tez sie czasami slabo robi klimatyzacja jest ale jej nie czuc.
W wyniku tego omdlenia mam stłuczona głowe i 3 szwy na łuku brwiowym. Zakład pracy został powiadomiony o wypadku była pani od BHP zostało spisane potwierdzenie wypadku czyli dane o poszkodowanym, swiadkowie wypadku, przełozony poszkodowanego, udzielenie pierwszej pomocy no i to mam uzupelnione w drugiej czesci tego potwierdzenia wypadku o nazwie Wstepne orzeczenie lekarskie nie mam nic bo nie wiem do kto ma mi to wypełnic.
Pogotowie nie zostało wezwane, zawiezli mnie do mojego lekarza pierwszego kontaktu, lekarz w poradni wypisal skierowanie do szpitala, wiec pojechalam do szpitala, na izbie miałam szycie łuku brwiowego (3 szwy) i myslalam ze tam zostane ale w tym szpitalu likwiduja oddział neurologii i lekarz wypisał mi skierowanie do drugiego szpitala w tym samym miescie, zostałam tam przewieziona karetka i lekarz na izbie zostawił mnie juz na odziale neurologii celem obserwacji w szpitalu. W tym szpitalu przebywałam od dnia wypadku czyli od 28.08.09 do 03.09.09 L4 mam od 28.08 do 06.09.
Mysłalam ze mi w szpitalu wypiszą to potwierdzenie wypadku - wstepne orzeczenie lekarskie ale powiedzieli ze nie ze oni pierwsi mnie nie widzieli ze to lekarz zakładowy powinien wypisac ale nie mam w zakładzie lekarza zakładowego, ze oni maja takie przepisy i takich rzeczy nie wypisują. Wiec teraz nie wiem co mam robic zgłosic sie do lekarza pierwszego kontaktu co mnie wtedy do niego zawiezli czy na izbe tam gdzie mnie zeszyli?? A jak wogole nikt mi tego nie wypisze?? To nie potwierdze wypadku w pracy i co terac poradzcie.