jakiś czas temu miałem kolizję drogową. Auto zostało odholowane do ASO w celu naprawy z OC sprawcy. Po 2 tygodniach odebrałem auto. Przy odbiorze zauważyłem niski poziom płynu chłodniczego co zgłosiłem pracownikowi. Płyn został uzupełniony. Pojechałem na urlop. Po kilku dniach jeżdżeni pojawił się komunikat niskiego poziomu płynu chłodniczego. Zdarzyło się również, że w trakcie jazdy auto straciło moc. Musiałem zjechać na pobocze, odczekać, uruchomić ponownie auto i dopiero mogłem jechac dalej. Zadzwoniłem do ASO aby poinformować o tym oraz o zauwazonych niedociągnięciach przy składaniu wymienianych elementów blacharki. Pracownik powiedział, żebym dolał płynu i po powrocie z urlopu podjechał to wszystko zgłosić.
Po powrocie z urlopu odstawiłem auto do ASO w celu zdiagnozowania przyczyny spadku mocy auta oraz ubytku płynu chłodniczego plus poprawki blacharskie.
Odstawiając auto było sprawne (oprócz w/w dolegliwości), żadnych komunikatów, błędów czy kontrolek. Jak przyszedłem odebrać auto następnego dnia okazało się, że blacharz wykonał zgłoszone poprawki i odstawił auto spowrotem na parking. Natomiast mechanik, który miał się zająć resztą po wejściu do auta stwierdził, że zapaliła się kontrolka ciśnienia oleju. Stało się to na drodze z parkingu do hali warsztatowej (ok 50m). Oczywiście taka jest jego wersja. Nic nie robił przy aucie tylko wsiadł i już była kontrolka. Po dalszych oględzinach padła diagnoza, że doszło do zerwania łańcucha napędu pompy oleju. Koszt naprawy ok 2000zł, który ja muszę ponieść. Bez naprawy tej pompy nie są w stanie zdiagnozować faktycznie przeze mnie zgłoszonych usterek.
Jak się do tego ustosunkować. Odstawiałem auto jeżdżące "o własnych siłach" bez uszkodzenia pompy a teraz nawet nim nie moge wyjechać.
Dowiedziałem się również, że łańcuch napędu pompy olejowej nie ma określonej przez producenta żywotności...więc teoretycznie nie powinno dojść do jego uszkodzenia.
Nie podoba mi się to...obawiam się, że ASO chce mnie naciągnąć na koszty.
Czy ASO ponosi jakąś odpowiedzialność za to co się stało na terenie ich zakładu?