Miałam wypadek w drodze do pracy. Jechałam samochodem i nagle na jezdnie wybiegła mi sarna. Chciałam odbić kierownicą żeby w nią nie uderzyć i w sumie nie pamiętam co było dalej. Wysiadłam z samochodu o własnych silach. Karetka mnie zabrała do szpitala - byłam tam 3 dni. teraz jestem na L4 (póki co dostałam 2 miesiące zwolnienia lekarskiego). mam skrętny uraz kręgosłupa. Czy należy mi się jakieś odszkodowanie??? bo w sumie wypadek był w drodze do pracy...
sarna wbiegła mi pod samochód
Założył arletta21, 14 września 2009 · 313 wyświetleń
no za to, ze wypadek byl w drodze do pracy, to niestety sie juz jakis czas temu zmienilo o ile sie nie myle i z ZUSU nie masz niestety sie czego spodziewac - nie placa juz za to.
A co do innych odszkodowan, to szanse masz jedynie z NNW auta za szkode na osobie i z AC za auto.
Niestety ze zwierzetami lesnymi jest ogromny problem, aby wykazacz czyjas wine, jak w nie uderzysz - jak szkoda bezkontaktowa - to szanse na udowodnienie komukolwiek winy niestety maleja praktycznie do zera
Może próbować dochodzić o odszkodowanie od zarządcy danego rejony łowieckiego, ale tak jak napisała koleżanka powyżej - pytanie czy teren był oznaczony czy też nie ?
teren niestety nie jest oznaczony żadnym znakiem...
Jeżeli na drodzę do której doszło do zderzenie ze zwierzyną leśna nie było oznakowania zgłoś się do Polskiego Związku Łowieckiego o informację kto w tym rejonie jest zarządcą obwodu/rejonu łowieckiego z inforamcją o zainstniałej sytuacji.
dziki wielkie:) a powiedzcie mi gdzie się mogę zwrócić o ewentualne odszkodowanie?