PZU żąda ode mnie 2000zł choć nie jestem sprawcą kolizji.
Założył blanka33, 22 września 2009 · 263 wyświetlenia
Sprawa złożona - do zdarzenia doszło w związku z działalnością Twojego przedsiębiorstwa. Jednakże jest bezpośredni sprawca zdarzenia - kolonista, zapewne niepełnoletni. W tej sytuacji za szkodę odpowiada opiekun prawny czyli wychowawca kolonijny. Najprawdopodobniej posiada ubezpieczenie OC z tytułu opieki nad kolonistami. W związku z powyższym roszczeń za szkodę możnaby dochodzić bezpośrednio od jego ubezpieczyciela. Niestety wypłacając poszkodowanemu jakąś kwotę niejako przyjęłaś odpowiedzialność na siebie. I faktycznie, zgodnie z art 435 k.c. ponosisz odpowiedzialność za tę szkodę, chyba że udowodnisz, iż szkoda powstała m.in. z winy osoby trzeciej, za którą nie ponosisz odpowiedzialności. Pozostaje teraz "odkręcić" sprawę i "przekierować" roszczenia do wychowawcy lub jego ubezpieczyciela, bądź też, co bardziej prawdopodobne wypłacić odszkodowanie i samemu dochodzić zwrotu od wychowawcy/placówki kolonijnej.
Kwota 2000zł nie musi być zawyżona, ponieważ mogło dojść tzw. cieniowanie (lakierowanie) elementów sąsiadujących i wg faktury z VAT-em to mniej więcej tyle będzie. Oczywiście z wartości szkody, którą miałabyś zwracać potrąć kwotę wypłaconą bezpośrednio poszkodowanemu, załączając kopię dowodu przyjęcia tych pieniędzy przez poszkodowanego.