Dobry
W niedziele przytrafila mi sie niespodzianka, pojechalem na zawody zaparkowalem motocykl w miejscu wyznaczonym przez organizatora zawodow, obok byla firma wystawiajaca sprzet. Motocykl zabezpieczylem i poszedlem na zawody po okolo 0,5h wocilem. Motocykl zostal przestawiony bez mojej zgody w inne miejsce, a przy okazji zostal uszkodzony.
Z informacji od swiadkow wynika ze zrobil to jednen z pracownikow firmy wystawiajacej sie obok.
Sprawca nie chce pojsc na ugode.
Moje pytanie czy mam szanse na zwrot kosztow poniesionych na naprawe?
I co powinnienem zrobic?
Pozdrawiam