witam ponownie!
w zwiazku z remontem dachu w moim bloku trzypietrowym,dekarze ktorzy siedzieli na dachu jak mowią poluzowali dachówki i jedna spadła na dach mojego auta, czego efektem jest kilka nie małych wgnieceń... dekarze przyznają sie do winy bo nie zalozyli zadnej siatki ochronnej ani nie poinformowali o robotach na dachu, zwracam sie do was z prośbą o wyjasnienie co potrzeba do spisania odpowiedniej umowy w takim wypadku zeby ubezpieczyciel tej firmy ktora wykonowyla roboty na dachu wyplacil mi naleznosci za naprawe mojego auta, i jak to jest wogle z ubezpieczeniem takiej firmy- oni mają OC ,czy wogle bedzie jakis problem z odszkodowaniem?
jutro spisze umowe gdyz dzis sie spieszylem i nie mialem czasu, a poza tym Ci jeszcze pseudo robotnicy bedą robić caly tydzien ten dach...
aha, jeszcze jedno przyszlo mi do glowy, mam żądać odszkodowania od tych robotników- czyli firmy w ktorej oni pracują czy od spółdzielni mieszkaniowej ktora zleciła naprawę dachu tej firmie?