Jako, że jestem kamikaze, mając 19 lat na karku, połamałem ręce już 5 razy, nogę 1 raz, mam skrzywioną komorę nosową, uciąłem sobie malutka część palca, lewy bark jest już do wymiany i właśnie teraz 2 raz roztrzaskałem sobie błonę bębenkową w uchu, mam kilka pytań. Oto wstęp:
1,5 roku temu pękła mi błona bębenkowa w lewym uchu. Zrosło się, uszczerbek na słuchy był niewielki. dostałem z ubezpieczenia szkolnego bodajże 300zł. 3 dni temu znowu roztrzaskałem błonę bębenkową w tym samym uchu, lecz poważniej i bardzo możliwe jest, że będzie trzeba ją zamykać operacyjnie. Już nie wspomnę o tym, że błona się zabliźnia, co może mieć wpływ na słyszenie nawet po operacji. I tu mam pytanie:
1.) Jeśli błona się sama nie zamknie i czeka mnie zabieg operacyjny, na jakie link zewnętrzny zablokowany w przybliżeniu mogę liczyć ?
2.) Czy jeśli trwały uszczerbek na słuchu przekroczy jakąś tam granicę, możliwa jest renta ??
3.) Jeśli ucho się zrośnie, to ten drugi raz mogę liczyć na troszkę wyższe odszkodowanie, z racji, że uszczerbek jest większy, a uraz ogólnie poważniejszy od poprzedniego