Jesli ktos jest mi w stanie pomoc,prosze o rade...Na poczatku 2007 roku poslizgnelam sie i przewrocilam na mokrej podlodze w kuchni restauracji.Pracowalam tam od 3 m-cy jako kelnerka.
Stluklam sobie dolny odcinek kregoslypa i tyl glowy,jednak przeswietlenie niczego nie wykazalo.Kilka miesiecy krazylam pomiedzy lekarzami i pracodawca walczac o pieniadze i pomoc.W ciagu tych 2,5roku mialam juz kilka rechabilitacji,cwiczen w basenie,akupunkture,2 rezonanse magnetyczne i dyskografie...widzialam kilku specjalistow w Polsce i w Uk.Ich opinie sa rozbierzne co doprowadza mnie do bialej goraczki!!! Jeden stwierdzil,ze mam znaczne uszkodzenie odcinka L5/S1 i chce wymienic dysk...drugi nie widzi zadnych odstepstw od norm.Wyslal mnie do Psychologa podejrzewajac chroniczny bol.Tylko,ze mi bol nie daje zyc,od prawie roku dretwieje mi lewy posladek i noga do kolana ....Przez ponad rok bylam w dosc duzej depesji,od 6 miesiecy czuje sie duzo lepiej...teraz chyba naprawde wpadne w dolek:( mam wrazenie,ze wszyscy...z adwokatem na czele nie bardzo wierza w moje dolegliwosci...a ja juz jestem zmeczona ...zmeczona bolem..nie wiem co robic...