Miałem kolizję, w tył mojego auta uderzył samochód a ja uderzyłem w przodem w tył innego. PZU uznało szkodę całkowitą. HONDA CIVIC 1,4 1995 r. Samochód kupiłem równy rok temu. Auto przed wypadkiem wycenili 6500 po wypadku 1100 zł róznica 5400. W dniu wypadku załozyłem gaz senwencyjny (faktura 1900 zł). Inspektor PZU na oględzinach mówił, że auto na rynku chodzi po 8 - 8,5 tyś, a że ma duzy przebieg 260 tyś to odejmą 1800 zł.
Czy mają prawo tak zaniżać cenę samochodu, przez stan licznika? I aż tyle?
I jak się ma ten gaz? Czy zawyżą mi wartość samochodu czy zwrócą cały koszt załozenia tego gazu?
Bo gdyby nie ten wypadek (nie z mojej winy), miałbym dalej super samochód, a teraz troche złomu.
Mam zamiar sie odwołać od zanizenia wartosci ale czy jest sens?