Witam jestem po poważnym wypadku w "pracy" złamałem prawą rękę w przedramieniu i w łokciu, jestem po dwóch operacjach mam wstawione cztery druty i śrubę.Do tej pory ręka się nie zrasta, czeka mnie następna operacja w styczniu. Zmierzam do tego że w dniu wypadku pracowałem na czarno,po przewiezieniu mnie przez karetkę pogotowia do szpitala miałem zrobioną natychmiast operację pod znieczuleniem ogólnym.Niestety się nie udała więc zrobili mi tej samej nocy następną. Następnego dnia przyjechał mój "pracodawca"z umową o prace i innymi śmieciami do podpisu,byłem wtedy na silnych środkach przeciwbólowych więc je wszystkie podpisałem "to chyba mój błąd" Nie dostałem od niego żadnego zadośćuczynienia choć obiecywał złote góry za podpisanie umowy. Po upływie pięciu miesięcy rozwiązał ze mną umowę o prace jestem na lodzie zus będzie mi płacił jeszcze przez trzy miesiące a co potem.
Co mogę zrobić w tej sytuacji, czy należy się jakieś odszkodowanie od niego, a może pójść do sądu.
Proszę o pomoc!!!