Witam!
Kilka dni temu moi rodzice ulegli wypadkowi samochodowemu, oboje znajdują się teraz w szpitalu. Sprawcą wypadku jest inny kierowca, który przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i uderzył w samochód moich rodziców. Z uwagi na to, że rodziców odwieziono do szpitala, nie mają danych sprawcy (policja była na miejscu zdarzenia i posiada te dane). Rodzice nie znają też firmy ubezpieczeniowej sprawcy, od której mogliby dochodzić roszczeń. Policja nie chce udostępnić mi tych informacji tłumacząc, że jedynie uczestniczący, poszkodowany w wypadku kierowca (właściciel pojazdu) może się zgłosić z taką prośbą (pełnomocnictwo nie wystarczy). W tej sprawie toczy się postępowanie w celu jednoznacznego wskazania winnego całego zdarzenia. Sprawa z tego co wiem może się toczyć nawet kilka miesięcy, a rodzice w tym czasie mogą nadal leżeć w szpitalu. Samochód prawdopodobnie będzie przeznaczony do kasacji. Czy w takiej sytuacji należy się zgłosić do swojego ubezpieczyciela? Czy wogóle jest sens zgłaszania się do firmy ubezpieczeniowej sprawcy (zakładając, że taką informacją już dysponuję) przed zamknięciem sprawy przez prokuratora? Oczywiście sprawa jest prowadzona z urzędu, w najbliższym czasie rodzice i świadkowie zdarzenia będą przesłuchiwani. Za wszelkie informacje z góry dziękuję.