Witam,
pisze w imieniu kolegi...
W poniedziałek po godz 14:00 jak juz większośc pracowników zakończyła prace szedł przez halę, na tym polega jego praca. Uderzył sie w głowę i doznał urazu. Zadzwonił tylko po mnie i optrzyłam mu ranę. Po powrocie do domu pojechał do lekarza i tam miał założone szwy. Nie wziął zwolnienia, po prostu wrócił do pracy. Poszedł do bhp-owca a ten odmówił napisania protokołu, gdyż nie ma zwolnienia lekarskiego. Jesli jest zdolny do pracy to musi miec zwolnienie i siedziec w domu tylko dla odszkodowania? Zaznaczam również, że świadkowie wypadku byli i są w stanie stwierdzić jakie to zdarzenie miało miejsce.
Co prawda głowy mu nie urwało ale rana dość solidna, więc chyba ma prawo ubiegać się?