dzień dobry
przedstawię swój problem i proszę o pomoc
spółdzielnia wymieniała zawory na grzejnikach w moim mieszkaniu. w związku z tym ,że wyjażdzałam na urlop, poszłam do spółdzielni dowiedzieć się kiedy będą napełnianę wodą (podali mi że 12.09.2007 od godz. 8 rano). Poprosiłam teścia o pomoc i przyszedł wtedy do mieszkania.
po jego wyjściu okazało się że zawór był nieszczelny i zalał nam mieszkanie. Mamy ubezpieczone mieszkanie, w związku z tym zwróciliśmy się do naszego ubezpieczyciela o pokrycie szkody. W protokole "szkodowym" spółdzielnia potwierdziła że ponosi winę za zalanie.
Niestety PZU (nasz ubezpieczyciel) przelał nam odszkodowanie, które tylko w części pokryje koszty remontu (i to w niewielkiej cześci) . Doradźcie co robić.
Czy obecie dochodzić się ze swoim ubezpieczycielem, czy niezależnie wystąpić do spółdzielni o pokrycie kosztów (nie wiem też czy informować ich, że część pieniędzy otrzymałam od własnego ubezpieczyciela)