WITAM!
Po krotce przedstawię mój problem.
12 czerwca 2009 miałem kolizję samochodową nie z mojej winy, sprawca
przyznał się do winy spisaliśmy oświadczenie i obyło sie bez policji.Razem
ze sprawcą zawieźliśmy oswiadczenie na najbliższej ajencji warty. 15
czerwca przyjechał rzeczoznawcca i wycenił szkodę.20 czerca wysłałem na jego
prośbe oświadczenie zdarzenia. Miał się ze mną skontaktować ( nie
skontaktował się) Nie otrzymaliśmy żadnego pisma od Warty o kwocie
odszkodowania. Od lipca próbuję się skontaktować z rzeczoznawcą meilowo ( bo tylko
w taki sposób można), lecz ten nie odpowiada. Dzwoniąc na infolinię
dowiedziałam sie ile wynosi kwota sporna (1907,70), mówią mi że nie ma
żadnych przeciwskazac co do wypłaty odszkodowania, ale ja nadal jej nie
otrzymałem.Wydzwaniam co dziennie i codziennie jest inna wersja, a mianowicie:że
pieniadze są już zaksięgowane, a na drugi dzień, że leżą do zatwierdzenia
u przełożonego, jak pytam o nazwisko przełozonego to odmawiaja odpowiedzi,
jak prosze żeby mi podali gdzie sie mieści księgowość twierdzą, że
nie wiedzą.Co mam dalej robić???????????///czy oprócz kwoty bezspornej tej
co mi proponują mogę dociekać innych odszkodowań i odsetek za
zwłokę?????????? Proszę o pomoc.