Witam, w niedzielę – 4 października, jadąc krajową 7, 15 kilometrów za Mławą w stronę Warszawy, na prowadzony przez zemnie samochód (jechali ze mną żona i dziecko) zwaliło się drzewo – była ładna słoneczna pogoda. Nagle zerwał się silny poryw wiatru i z pobocza wiatr na jezdnię powalił drzewo, które przygniotło mój samochód. My przeżyliśmy – ja trafiłem do szpitala ze stłuczeniami klatki piersiowej oraz otarciami naskórka na rękach oraz twarzy.
Samochód w opinii PZU jest do likwidacji – mam AC.
Mam pytanie co zrobić i czy wato – występując do zarządu drogi o odszkodowanie z tytułu niewłaściwego zabezpieczenia drogi – drzewo nosato powalone przez wiatr – nie wichurę.
Na miejscu była straż pożarna i policja, która sporządziła notatkę..
Proszę o pomoc czy coś można z tym zrobić i czy należy nam się odszkodowanie za poniesione straty – rzeczy w samochodzie oraz zadośćuczynienie za ból, itd…