Witam
Dzisiaj rano wychodząc do pracy podszedłem do samochodu i nie mogłem otworzyć drzwi, kiedy się odsunąłem zauważyłem że mam wgniecone po długości drzwi kierowcy. Ktoś stuknął w mój samochód w nocy i na szczęście zostawił za wycieraczką swój numer telefonu. Zadzwoniłem do niego, podał mi swoje dane , numer polisy , numer rejestracyjny pojazdu i model pojazdu. Mam teraz pare pytań odnośnie tego co mam zrobić :
1. Czy mam się z nim spotkać i spisywac zeznanie mimo że nie byłem przy tym obecny czy poprostu iść do jego firmy ubezpieczeniowej (Generali) i zgłosić szkode z jego winy ?
2. Czy lepiej dla mnie będzie jeśli firma się zajmie tą szkodą czy lepiej żeby rzeczoznawca to wycenił i wziąć pieniądze ?
3. Czy mam prawo rządać wyceny za nowe drzwi czy rzeczoznawca będzie to liczył na bicie i szpachlowanie ? (musze zaznaczyć że nie moge dostać się do samochodu ponieważ klamka wogóle się nie rusza a od strony pasażera nie mogę otworzyć drzwi ponieważ kupiłem ten samochód używany i kluczyk do tamtych nie pasuje także zamek musiał byc zmieniany)
4. Czy mam wezwać kogoś żeby otworzył mi te drzwi i za to zapłacic czy firma przyśle do mnie rzeczoznawce ? (nie wiem jak wygląda to w środku, czy próg nie jest wygięty, czy te drzwi jeszcze da się wpasować)
Narazie to chyba tyle moich pytań . Mój samochód to Audi B3 z 1991 roku. Z góry dziękuje za odpowiedź na pytania