Witam! Moja córka mając 11 lat uległa wypadkowi na ognisku. Wypadek zdarzył się 6 września 2008 roku. Na tym ognisku zamiast pieczenie ziemniaków okazało się, że dzieci wspinały się na drzewo. Gdy moja córka wspięła się na drzewo, zsunęła się po pniu drzewa. W wyniku czego doznała rozerwania powłok jamy brzusznej. Przeszła operację pod narkozą zszycia mięśni jamy brzusznej. Przebywała w szpitalu 11 dni. Po tym zdarzeniu została jej widoczna blizna około 20 cm. Miała założone 17 szwów, nie wspominając już o szwach, którymi połączono mięśnie jamy brzusznej. Chociaż minął już rok po tym zdarzeniu córka nadal to bardzo przeżywa i korzysta z pomocy psychologa.
Ubezpieczona jest w szkole (w PZU), dostała 120 zł odszkodowania. Suma ta została przyznana bez komisji lekarskiej.
Po całym tym zdarzeniu dowiedziałam się, że instruktor nie miał żadnych uprawnień do prowadzenia harcerstwa.
W szkolnym sekretariacie powiedziano mi, że mam sama wzywać komisję lekarską, że to jest uszczerbek na zdrowiu i, że to był nieszczęśliwy wypadek. Córka jest objęta w II wariancie w PZU.
Proszę o pomoc i z góry dziękuję.