Miałem kolizję drogową.
Policja miała wątpliwości co do sprawcy w końcu jednak oskarżono mnie (byłem motocyklistą 😉.
Odwołałem się i sprawa trafiła do sądu.
Sprawę wygrałem i otrzymałem prawomocny wyrok w którym zostałem uniewinniony od zarzutu spowodowania kolizji.
Zgłosiłem szkodę i następnego dnia ubezpieczyciel dokonał oględzin pojazdu.
Od tego momentu ubezpieczyciel zwleka z wypłatą odszkodowania 2 miesiące ...
po kilkukrotnych ponagleniach zrobił wycenę motocykla i na tym tyle.
Zwłokę tłumaczą tym że w odpisie wyroku sądu choć zostałem uniewinniony to nie został wskazany sprawca (dla mnie logiczne jest że skoro było 2óch uczestników kolizji i jeden z nich został uniewinniony to jest nim drugi zresztą tak tez stwierdził to sędzia na końcu rozprawy choć w samym odpisie wyroku jest stwierdzenie tylko co do uniewinnienia mnie a nie ma ani słowa o winie drugiej strony. W sekretariacie sądu wytłumaczyli mi że sprawa była przeciwko mnie więc uzasadnienie dotyczy mojej osoby i uniewinnia mnie. A co do drugiego uczestnika kolizji i jednocześnie faktycznego sprawcy to już nie ta sprawa a kto się tym powinien zająć to mi nie powiedzą
smileys/surprise.gif
W związku z tym mam pytanie CZY UBEZPIECZALNIA MIMO PRAWOMOCNEGO WYROKU UNIEWINNIAJĄCEGO MNIE OD SPOWODOWANIA KOLIZJI MOŻE ODMÓWIĆ WYPŁATY ODSZKODOWANIA ZASŁANIAJĄC SIĘ POTRZEBĄ KONKRETNEGO OKREŚLENIA JAKO WINNEGO ICH KLIENTA ??????????
Co robić?