mialem piekielne wydarzenie w anglii
pracujac tyle lat nic gorszego mnie jeszcze nie spotkalo
pracuje w kuchni, a jak jest w kuchni kazdy wie
bylo to pol roku temu
byl spory ruch wiec trzebabylo sie uwijac, ja wrecz biegalem po kuchni, a co sie stalo?
poslizgnalem sie na skorkach po jakichs owocach i wlozylem cala lape w olej od frytkownicy, naszczescie ta byla mniej rozgrzana, wiec poparzenie nie bylo na tyle orzlegle zebym stracil cala skore, lecze sie juz dlugo tu na miejscu w anglii, bo tu mam rodzine i dzieci.
ale tak czytajac rozne wypowiedzi zastanawiam sie czy nie moge dostac odszkodowania .
y ponoc ciezko udowodnic aby wypadek w pracy byl wina nie moja a szefa czy kogos tam, co mam robic?