Witam na forum i zwracam się z prośbą o pomoc w mojej sprawie. Uczestniczyłem w kolizji drogowej jako osoba poszkodowana. BMW którym jechałem kupiłem tydzień wcześniej. W dowodzie rej. był pan "X" na którego była polisa OC, następnie kupił Pan "Y" który nie przerejestrował auta i sprzedał panu "Z" czyli mi. Z tego względu mam dwie umowy kupna-sprzedaży. (Umowa pana "X" z panem "Y" i umowa pana "Y" z panem "Z" czyli ze mną). Na miejscu kolizji była policja i pan który nie ustąpił mi pierwszeństwa przyjął mandat i przyznał się do winy. Zgłosiłem sprawę do ubezpieczalni sprawcy- jest to link4. Na następny dzień rzeczoznawca zjawił się na oględzinach. Po 2 tyg. link4 poinformowało mnie o powstaniu szkody całkowitej. Prosili o przesłanie dokumentów mających wpływ na wycenę auta. W tym przypadku były to dokumenty o instalacji LPG. jakiś czas później wyceniono wartość szkody na 3900zł. Następnie dzwoniłem kilka razy do link4. Mówili że powstaje decyzja, następnie że potrzebne są jeszcze umowy kupna sprzedaży (a ich zdjęcia zrobił rzeczoznawca gdy był na oględzinach), ale wysłałem skany umów. Dostałem pismo że jeszcze trwa wycena szkody. Wszystko przychodziło na adres mailowy. W końcu kazali zadzwonić 23paź. w piątek. Powiedziano mi że decyzja jest odmowna bo niema podanej kwoty oraz pieczątki z wydziału komunikacji w umowie Pana "X" z panem "Y". Warto podkreślić tu że knosultant telefoniczny zapowiedział że decyzja dopiero przyjdzie na adres mailowy a w dniu dzisiejszym są już 34 dni kalendarzowe od zgłoszenia szkody a decyzja jeszcze nie przyszła...
Co mogę w tej sprawie zrobić???
Czy mogą nie przyjąć odpowiedzialności za szkodę którą wyrządzono mi-właścicielowi auta???
I czy mają na to 30 dni roboczych czy kalendarzowych???
Pozdrawiam Kredek87