Witam,
Mam problem związany z podwójna kolizją.
Pewien czas temu miałam kolizję (nie z mojej winy), w której uszkodzeniu uległ głownie tył samochodu. Po ocenie rzeczoznawcy z nazwijmy to TU "X" otrzymałam odszkodowanie z OC sprawcy na kwotę wyższa niż 2.000 zł. (gotówka). Samochód nie został naprawiony profesjonalnie, a jedynie we własnym zakresie, można by powiedzieć ze uszkodzenia zostały podrasowane mimo ze ubezpieczyciel ocenił ze podlegają wymianie. W związku z tym nie posiadam żadnych potwierdzeń napraw i nie zrobiłam obowiązkowego badania technicznego. Pech chciał ze ponownie uległam kolizji (tez nie ze swojej winy) i te same elementy uległy ponownemu uszkodzeniu, dodatkowo w stopniu głębszym niż poprzednio. Sprawca posiada OC w TU "Y" (innym niż to, u którego otrzymałam poprzednie odszkodowanie). Z mojego punktu widzenia należy mi się odszkodowanie, niemniej jednak obawiam się, że może zostać to przez TU zakwestionowane.
Moje pytania są następujące:
Czy muszę zgłosić fakt poprzedniej kolizji i praktycznie rzecz biorąc brak dokonania napraw/wymiany elementów? Czy za nie ujawnienie tych informacji grożą konsekwencje prawne. Jak TU może to zweryfikować?
Czy wymagane są dokumenty potwierdzające naprawy związane z poprzednia kolizją i potwierdzenie badania technicznego?
Czy naprawy zrobione prywatnie mają w takich sytuacjach taka samą wagę, jak te w warsztatach?
Czy różne TU mogą wymieniać się w tym zakresie informacjami (szkody, badania tech.)?
Bardzo proszę o rzetelne odpowiedzi, nie chciałabym wejść w kolizje z prawem, ale mam nadzieje na otrzymanie chociażby częściowego odszkodowania. Boję się, że TU nie wypłaci mi w ogóle odszkodowania za te druga kolizję po ujawnieniu informacji o poprzedniej kolizji.
Dziękuje i pozdrawiam.
Magnolie
PS wiem ze watek taki już wystąpił na forum, ale nie znalazłam w nich odpowiedzi na interesujące mnie pytania