Witam,
3 dni temu doszło do kolizji drogowej, opiszę jak doszło do zdarzenia
pojazd A (ja) - motor
pojazd B - samochód
dojeżdżając do skrzyżowania na drodze podporządkowanej zatrzymałem się aby ustąpić pierwszeństwa pojazdom, które znajdowały się na drodze z pierwszeństwem. Spojrzałem w prawą stronę było pusto, pojazd B nadjeżdżający z lewej strony włączył kierunkowskaz w prawo i zaczął zwalniać ewidentnie pokazując, że szykuje się do skrętu, spojrzałem ponownie w prawo nic nie nadjeżdżało, wyjeżdżam, a pojazd B uderzył we mnie w bok.
Kierowca tłumaczył się, że się rozmyślił, dlatego nie skręcił i mnie po prostu nie zauważył, nie jechał szybko, bo wyhamował żeby skręcić.
stąd moje pytanie, po czyjej stronie jest wina, moja dlatego, że nie zastosowałem się do zasady ograniczonego zaufania? Czy kierowcy samochodu, bo nie wykonał manewru, który sygnalizował? kierowca samochodu bierze winę na siebie, tak powiedział.
proszę o podpowiedź, z góry dziękuje i pozdrawiam serdecznie.