Witam.
W sierpniu będąc pasażerem miałem wypadek samochodowy. Auto uderzyło w wiadukt kolejowy moją stroną (od strony pasażera). Jak się okazało po przybyciu policji kierowca był pijany (w momencie wsiadania do samochodu nie wiedziałem o tym). W wyniku wypadku miałem zszywaną górną wargę pionowo wzdłuż całej czerwieni wargowej, dolną pionowo od górnej krawędzi aż do granicy z dziąsłem, brodę oraz doznałem lekkiego urazu głowy. Obecnie mam na twarzy dość sporą bliznę, a dolna warga wygląda nienaturalnie (jest powiększona). Oczywiście złożyłem do ubezpieczalni pozew o odszkodowanie. W pierwszej odpowiedzi dostałem odmowę, ze względu na to, iż kierowca był pijany. Odwołałem się. W odwołaniu napisałem, że to o stanie nietrzeźwości kierowcy nie wiedziałem, a sam byłem trzeźwy. Dostałem ponowną odpowiedź, w której przyznano mi 150 złotych. I o to właśnie jest moje pytanie. Czy kwota odszkodowania naprawdę powinna być tak niska? Cz warto jest się znowu odwoływać, domagając się wyższej kwoty? Jak tak to na ile mniej więcej mogę liczyć? Proszę o pomoc i dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi.