Witam,
miałam stłuczkę (10.02.2009) ze swojej winy. Wpadłam w poślizg i uderzyłam w tył auta. Przez prawie 2mce auto było w warsztacie. Szkodę wyceniono na 12tyś.
W maju COMPENSA, w której mam ubezpieczenie przesłała mi do domu faktury FAT celem rozliczenia przeze mnie podatku. Odesłałam im sprostowanie, że nie prowadzę (i nigdy nie prowadziłam) działalności i jestem osobą fizyczną.
Compensa twierdzi, że podpisałam umowę, w której wartość samochodu była podana w kwocie netto- co jest równoznaczne z tym, że sam rozliczam się z podatku. Przy podpisywaniu umowy zapytano mnie o wartość rynkową auta- i agent zaznaczył w umowie taką wartość, tylko że w okienku odchaczył wartość netto.
Compensa umywa od wszystkiego ręce. Mój agent ubezpieczeniowy napisał sprostowanie i aneks do umowy zaznaczając swój błąd. To podobno działa od daty podpisania aneksu i kobieta prowadząca sprawę twierdzi, że ich to już nie dotyczy i to moja sprawa. Nie odpowiedziano mi na żadne pismo.
Czy sprawa jest do wygrania?! Czy nic nie mogę z tym zrobić?! Od czego zacząć nim pójdę do prawnika?!