Na oblodzonym dojeżdzie do domu w którym pracowałem, złamałem nogę aż w 3 miejscach /stopa/. Straciłem pracę i prawie cały rok poddawałem się leczeniu i rehab.Przedstawiłem sprawę adwokatom w Stanach, ale jakoś niechętnie się za to chcieli brać, wyczuli chyba, że małe pieniądze.
Właściciel domu zapłacił na otarcie łez natomiast firma ubezpieczeniowa płacic chce tylko za stracony dzień pracy i tylko 20% kwoty mojego zarobku. Może ktoś miał podobny problem. Jak to rozgryść?
Greg