Witam proszę o pokierowanie mnie ponieważ nie miałem do czynienia z odszkodowaniem z oc sprawcy. A więc napiszę co się stało i co do tej pory udało mi się zrobić.
Jechała moja żona i kobieta wymusiła jej pierwszeństwo i uderzyła w nią. Przyjechałem no i kobieta przyznała się od razu więc spisaliśmy oświadczenie. Zadzwoniłem w ten sam dzień do Generali żeby zgłosić szkodę. Za kilka dni przyjechał gość i zrobił zdjęcia poopisywał auto itd wypełniłem papiery itd i zaznaczyłem od razu, że chcę naprawy bezgotówkowej ponieważ auto jest mojego ojca. Do tej pory ok 3tygodni jestem bez samochodu dzwoniłem do firmy i mają przesłać mi jakieś papiery które mam zanieść do zakładu naprawczego. I moje pytania są następujące:
1.Moje auto nie jeździ z miejsca kolizji ledwo dojechałem do domu kto poniesie koszt transportu auta do warsztatu auto chcę naprawić w ASO BMW zresztą takie życzenie ma sam właściciel samochodu. ASO BMW najbliższe jest w Warszawie 140km od mojego miejsca zamieszkania (Lubelskie).
2.Czy należy mi się odszkodowanie za to, że nie miałem samochodu który służy nam do dojazdów do pracy i szkół? Uczę się dziennie w Lublinie i jeźdzę 4 razy w tygodniu ok 100km od mojego miejsca zamieszkania.
3.Czy po naprawie mogę starać się o wypłatę straty wartości rynkowej pojazdu po kolizji?
4. Proszę pokierować mnie co mam zrobić teraz auto stoi na podwórku i nie jeździ po kolizji coś się uszkodziło w zawieszeniu bo koło ociera o nadkole.Jak ma wycenić ktoś szkodę jeżeli auto stoi na podwórku i nie ma możliwości jazdy aby ktoś ocenił z zakładu naprawczego szkody?
Auto to BMW E46 3.20d 1999r. Wygląda i sprawuje się jak nowe. Proszę o pomoc.