Moim zdaniem to banda oszustów i klamców. Sama czekam na wypłatę odszkodowania ponad 1,5 msc!!
Wszystko sie przeciąga bo ponoć sprawca nie odesłał im pisma w ktorym zgadza sie ze swoim własnym oświadczeniem.
Jeszcze większy problem pojawil sie gdy doprowadzona do szalu zadzwonilam do faceta ktory prowadzil moja sprawe i powiedzialam mu ze kpi sobie z ludzi bo jak sie dowiadywalam ze jak sprawca w przeciagu 30 dni im tego nie wysle odszkodowanie zostaje automatycznie wyplacane!! Pozniej stwierdzil ze on juz mojej sprawy nie prowdzi i przekazal mnie swojej kolezance. Gdy spytalam dlaczego i czemu nie zostalam o tym poinformowana odpowiedzial ze nie musze byc i sa to wewnetrzne ich ustalenia. Ta nowa mnie zbyla tym samym klamstwem tj czekaja na odzew sprawcy. Poprosiłam wiec numer do przełożonej. A ona ze postara sie przyspiszyc sprawe. I ot co !!! Dzwonie do sprawcy a ten ze dzwonili do niego i ze zostal tego dnia poinformowany (osobiscie dalam im do niego nr telefonu- to chyba jakis zart!) ze jego auto musi przejsc oględziny!! Mimo tego ze na oswiadczeniu jest wyraznie napisane ze on zadnej szkody nie ma!! Wiec znow dzwonie do tych poje**ńcow ( bo naprawde juz nie mam słów) a oni mi na to ze oni musza sprawdzic na jakich wysokosciach auto ma pewne elementy - czyli uwazaja ze on nie byl w stanie mi takich uszkodzen wyrzadzic!! I nagle tak po ponad 1,5 msc oczekiwaniu sobie o tym pomysleli?!? Czy to jest zgodne z prawem?!?