Witam.
Pod koniec 2003 roku bralem udzial w wypadku samochodowym (jako pasazer) w wyniku ktorego doznalem urazu kregoslupa szyjnego z krotkotrwala utrata przytomnosci. Wstepnie rozpoznano u mnie podwichniecie kregow C6-C7 oraz zlamanie trzonu kregu C7. Po odzyskaniu przytomnosci odczuwalem znaczny bol rak i ich dretwienie.
Rezonans magnetyczny wykazal:
Klinowate przyplaszczenie trzonu kregu C7 w przedniej czesci z zalamaniem i katowym ustawieniem osi kregoslupa na poziomie C6-C7. Przemieszczenie trzonu kregu C7 do tylu w stosunku do C6 o ok. 7mm ze zwezeniem swiatla kanalu kregowego na tym poziomie i uciskiem przedniej powierzchni rdzenie kregowego przez tylno-gorna czesc trzonu tego kregu. Walowata wypuklina krazka miedzykregowego na poziomie C6-C7 nie przechodzaca jednak przez tylno-gorna krawedz trzonu kregu C7. Calkowite zniesienie rezerwy plynowej worka oponowego w jego przedniej czesci na tym poziomie. Na pozostalych poziomach zmian nie stwierdza sie. Rdzen kregowy bez zmian ogniskowych.
Zalozono mi wyciag zaczaszkowy i nastepnego dnia mnie operowano. Podczas operacji dokonano stabilizacji kregow szyjnych przy pomocy kosci mrozonej oraz metalowej plytki i 5 srub mocujacych osadzonych w kregach C6-C7-Th1 na stale.
Po 9 dniach zostalem wypisany do domu.
Po 6 latach od wypadku ciagle odczuwam jego skutki. Nadal dretwieja mi rece, ktore mam rowniez slabsze. Mam czeste bóle i zawroty glowy a takze bóle w okolicach szyji. Przez co mam klopoty z koncentracja. Ciagle mam uczucie jakbym byl na jakichs srodkach odurzajacych...Oczywiscie po zalozeniu plytki metalowej i spieciu 3 kregow na sztywno mam pewne ograniczenia ruchowe szyji.
Ostatnio przyznano mi nawet lekki stopien niepelnosprawnosci (dawna 3 grupa) ze stwierdzeniem, ze nie moge wykonywac zadnych prac fizycznych ani nie moge uprawiac zadnego sportu.
Po tym wszystkim dostalem odszkodowanie z OC sprawcy w kwocie 10tys zl. Niedawno (po 6 latach od wypadku) dowiedzialem sie przypadkowo ze moglem takze sie starac o zadoscuczynienie, straty moralne i psychiczne, za przezyty bol, a takze moglem sie starac o rente socjalna jako zadoscuczynienie od ubezpieczyciela. Wyczytalem takze, ze kwota odszkodowanie powinna byc zancznie wyzsza.
Czy po tylu latach moge sie starac o dodatkowe odszkodowanie i inne nalezne mi profity?? Dodam, ze po otrzymaniu odszkodowania z OC podpisalem (prawdopodobnie bo juz nie pamietam) pismo, ze juz nie bede mial zadnych roszczen w stosunku do ubezpieczyciela. Slyszalem, ze mozna podwazyc takie pismo...!?
Czy moglby mi tez ktos powiedziec jaka kwota powinna mi zostac wyplacona w stosunku do odniesionych obrazen i i ich skutkow w dniu dzisiejszym.
Prosze o odpowiedz na powyzsze pytani.
Pozdrawiam i dziekuje.iejszym.