Witam!
Chłopak miał stłuczkę, z jego winy. Oba samochody do poważnego remontu, z czego poszkodowany ucierpiał bardziej - łącznie z tym, że "wyszły" mu poduszki. Nie ma ofiar, nie ma również uszkodzeń ciała, obaj panowie wyszli bez szwanku. Poszkodowany zadzwonił na policję, dowody rejestracyjne zostały zabrane. Samochód, którym jechał chłopak był zarejestrowany na mojego ojca i na niego też ubezpieczony. W umowie ubezpieczenia zawarto klauzulę, ze samochodem nie będzie jeździć osoba przed 25 rokiem życia, niestety chłopak ma 24 lata... co w takiej sytuacji? Jakie są możliwe konsekwencje? Czy poszkodowany dostanie pieniądze z ubezpieczenia OC, czy może będzie domagał się ich w inny sposób (droga cywilna?), a jeśli tak to kto poniesie tego konsekwencje (chłopak, który nie miał prawa jechać samochodem, czy może właściciel i ubezpieczyciel tego wozu czyli mój ojciec?)